sobota, 25 stycznia 2014

Harry część 4

część 3
Notka na wstęp : 
WSZYSTKIM, KTÓRZY SKOMENTOWALI STOOKROTNE WIELKIE KOCHANE DZIĘKUJĘ <33



TO naprawdę cudowne i strasznie miło mi było je wszystkie czytać, fajnie by było przy każdym poście tyle komentarzy mieć, ale cieszę się nawet jak jest 5-7 komentarzy ;] liczy się to ,że czytacie i nie opuszczacie nas .! ;*

PS. jak dobijemy do 100k wejść to czeka na was niespoooodziaaanka ;)) 
a teraz... miłego czytania ;*



Dzień 4


      Naciągnęłam na nogi czarne spodnie i włożyłam na stopy nowe Jordan'y , po czym byłam gotowa do wyjścia. Cały wczorajszy dzień myślałam o poprzednim popołudniu i było mi przykro. 
       No okej, sama mu kazałam ruszyć dalej, ale nie spodziewałam się ,że zrobi to tak szybko... i na dodatek z moją najlepszą przyjaciółką. Ona oczywiście o niczym nie wiedziała, a ja nie miałam prawa jej zakazywać niczego. 
     Tylko dlaczego się czułam tak przytłoczona?

     Weszłam do szkoły z podłym humorem. Nie pomogło mi nic. Ani tłum ludzi krzyczących do mnie "cześć", ani wiadomość ,że nie ma wiedźmy z geografii. Najchętniej nie wychodziłabym z domu. Pociągnęłam swój czerwony t-shirt w dół i związałam swoje włosy w wysokiego kucyka. Podeszłam do szafki i otworzyłam ją. Kogo zobaczyłam w lutrze? Człowieka bez życia. Czemu nie zostałam w domu?!
- Hej piękna... - usłyszałam za sobą. Gwałtownie się obróciłam, stając tym samym oko w oko z Dave'm.
- Cześć.. - westchnęłam sennie.
- O której mam po ciebie dzisiaj wpaść?
- Dzisiaj?!
- No umówiłaś się ze mną. Wczoraj. Na dzisiaj- mówił chłopak, a ja chłonęłam jego słowa jak gąbka, nic z nich nie rozumiejąc. Moment.. No tak! Byłam tak przejęta tą całą dramą, że zapomniałam o tym..
- Wiesz co do tego.. - zaczęłam, będąc gotowa to odwołać, gdy nagle zza rogu wyszła Lil z Harry'm. Szli blisko siebie, niemal ocierali się rękoma. Śmiali się. - Możesz przyjść o szóstej? 
- Dobra. Zaprosiłem jeszcze kumpla, z jego laską mam nadzieję,że nie przeszkadza ci taka podwójna randka.. - cholera, nie lubiłam jego znajomych.
- Czemu nie? Dawno nie byłam na takim czymś. Ostatnim razem..
- Przed moim wyjazdem. - dokończył chłopak. On.. zasmucił się?
- Hej.. - westchnęłam. Spojrzałam prosto w oczy Dave'a i zaczęłam głaskać jego policzek. -Teraz znowu jesteś. -uśmiechnęłam się. - Po prostu żyj chwilą i nie popełnij tego samego błędu. - dokończyłam i musnęłam jego miękkie wargi. 
      Mimo ,że nie powinnam porównałam ten pocałunek z pocałunkiem Harry'ego. Dave miał mniejsze i bledsze usta, od lokowatego , za to całował agresywniej i to mi się bardziej podobało. Dave smakował cukierkiem pomarańczowym, a Harry gumą miętową i nim.. Ciekawe czy Lily wiedziała jak on smakuje. Cholera na pewno wie, przecież tak świetnie się dogadują. Musieli się już całować. 
       Nie myślcie ,że jestem zazdrosną niedoszłą dziewczyną, bo tak nie było. Po prostu to nadeszło tak nagle. Cała impreza, poznanie Harry'ego , przepadnięcie Dave'a , swoją drogą ciekawe gdzie on wtedy był? Potem moja choroba, arogancja sąsiada, spotkanie, dwukrotny pocałunek, wyznanie Gemmy, powrót do szkoły i spotykanie się Lil i Harry'ego. Trochę to pogmatwane, ale ... jakby to powiedzieć. Bolało mnie to ,że tak szybko ruszył dalej i wykorzystał przy tym moją najlepszą przyjaciółkę. 

      Resztę dnia przeżyłam na unikaniu przyjaciółki i chłopaka, próbując zachowywać się normalnie. Po powrocie do domu przebrałam się w dresy i położyłam się do łóżka. Budzik nastawiłam na 4:30 pm i zasnęłam. 

      Radio włączyło się punktualnie o tej godzinie, o której je nastawiłam. Wstałam z ciepłego łóżka i ruszyłam do łazienki, gdzie sprawdziłam telefon. Wiadomość od Dave'a , gdzie informuje mnie ,że idziemy na kręgle. Okej, czyli prosty ubiór. 
      Przygotowywanie zajęło mi kilka minut, po czym zeszłam na dół , aby coś zjeść. Mamy i taty nie było w domu, a brat siedział u kolegi. Byłam sama, smutna i głodna. Przygotowałam sobie żarcie, usiadłam na kanapie i nim się obejrzałam była już za dziesięć szósta. Wstałam mozolnie z sofy i poszłam umyć zęby.
      Wyszłam z domu i rozejrzałam się dookoła. Jeszcze nie było Dave'a, więc usiałam na schodkach i czekałam.
- Co robisz? - podniosłam powoli głowę , gdy usłyszałam jego głos.
- Czekam- odpowiedziałam sennie.
- Na Dave'a?
- No, a co?
- No nie wiem, czy mogę ci o tym powiedzieć..
- Powiedz.. -zachęciłam go, a on przysiadł się koło mnie na schodach.
- Jesteście razem nie?
 - Tak. 
- Wiesz.. widziałem go kilka dni temu z jakąś dziewczyną i..
 -Nie chcę tego słuchać. Jeszcze wtedy nie byliśmy razem. Nie masz prawa go osądzać.
- Nie osądzam. Mówię tylko co widziałem.
- Nie potrzebuję relacji z tego co widziałeś Harry. Zajmij się Lily. 
- Ja..
-  A wy? - przerwałam mu. - Jesteście razem?
- Co? Nie.. spotkaliśmy się wczoraj, ale to nic wielkiego. 
- Więc... -odezwałam się , a w dali zauważyłam jadącego już Dave'a. - Kibicuję wam- uśmiechnęłam się sztucznie i jak mój chłopak już podjechał, szybko opuściłam lokowatego sąsiada i wsiadłam do czarnego mercedesa Dave'a. Nie cierpiałam tej marki samochodów. Ale ze względu na miłość chłopaka do tego auta nie odzywałam się. 

Dzień 5
    Geografia. Jezu jak ja kocham ten przedmiot... Czujecie sarkazm? A szczególnie uwielbiam tę wiedźmę od tego wstrętnego przedmiotu.
Świnia w ogóle nie umie uczyć, ubierać się i zachowywać. Szczerze jej nienawidziłam, a ona ewidentnie się na mnie uwzięła. Inaczej nie dałaby mi kolejnej 2. Po raz kolejny dogryzając mi jakimś beznadziejnym belfrowym tekstem. Groziła mi na półrocze 2 i nie wiedziałam co z tym zrobić. Starałam się uczyć, ale w ogóle tego nie rozumiałam, dzięki kochanej pani, która nie umie tłumaczyć. Oprócz tego wiedźma podawała nam co będzie na sprawdzianie, a robiła zupełnie co innego. Najbardziej bałam się reakcji mojej mamy, która chciała ,żebym miała dobre oceny. Ale ja nic nie mogłam z tym zrobić, skoro pani - wstręt nie chciała odpuścić.
-[ T.I] mogę cię prosić na chwilę? -odezwała się , gdy zadzwonił dzwonek.
- Tak?
- Dziecko masz same 2 w dzienniku, powiesz mi dlaczego przestałaś się uczyć?
- Nie przestałam proszę pani, po prostu nie rozumiem tego przedmiotu.. -mruknęłam broniąc się.
- Właśnie widzę jak się uczysz, malując paznokcie -pokazała na moje pomalowane na szaro paznokcie. Oh, zapomniałam dodać, ta wariatka miała obsesję na punkcie malowania się u dziewczyn. Czepiała się o każdy paznokieć , jakby to było coś nielegalnego. Tak szczerze, to miałam dwie warstwy lakieru schnącego w niecałe 60 sekund z Rimmel'a. A malowałam paznokcie jeszcze przed wyjściem na kręgle. 
    Ale sucz zawsze się do tego przyczepi.
-Czy jest jakiś sposób ,żebym mogła już zacząć poprawiać te oceny?
- Przychodź na zajęcia dodatkowe. Uczestniczą w nich dzieciaki, które świetnie radzą sobie z tym przedmiotem. Będziesz miała takie mini korepetycje i pod koniec będziesz pisała kartkówkę, z tego co zrozumiałaś. W czwartek na 7 lekcji, oby ci pasowało. 
- Jak najbardziej. Przyjdę już jutro. 
- Mam nadzieję.. -mruknęła lekceważąco i wróciła wzrokiem do dziennika. Mówiłam, suka.

     Przemierzałam korytarz, kierując się do następnej sali. Tym razem biologia. Ten przedmiot akurat uwielbiałam i zawsze siedziałam w pierwszej ławce, pod oknem, zaraz przed biurkiem nauczycielki. Tak też było dzisiejszego dnia. Kobitka kazała nam zrobić notatkę, z którą poradziłam sobie w kilka minut. Wtedy wyjrzałam przez okno i zobaczyłam parę całującą się pod szkołą. Dziewczyna opierała się o ścianę, a on trzymał ręce po obu stronach jej głowy. Z daleka wyglądało to naprawdę świetnie i nawet romantycznie, ale wtedy doznałam szoku. To nie była zwykła para. To była Lil i Harry. 

Dzień 6
     
    Słyszałam ,że Dave coś do mnie mówi, ale nawet nie wysilałam się żeby go słuchać. Byliśmy ze sobą kilka dni, a ja byłam nim super znudzona. Kiedy wrócił ,myślałam ,że będzie taki jak kiedyś niebezpieczny i szalony. Ale on się zmienił stał się nudny. Ta cała szopka z nim , to była chyba tylko spontaniczna wymówka do tego ,żeby Harry się odczepił. Co doprowadziło do tego ,że zaczął się kleić do Lily. 
     Cholera. 

     Cały dzisiejszy dzień byłam nachodzona przez wiedźmę od geografii, która ciągle upominała mnie o tym "kółku wyrównawczym" , gdzie spotyka się banda kujonów , którzy nie mają czego robić po szkole. Ale w sumie to potrzebowałam pomocy takich kujonów.
    Weszłam do sali i zauważyłam kilka znajomych twarzy. Uśmiechnęłam się do nich i usiadłam w trzeciej ławce , w środkowym rzędzie. Taka mała sugestia dla ukochanej pani ode geografii. 
    Kilka minut po dzwonku do klasy wkroczyło kilka spóźnionych oszołomów. Zaczęło się tłumaczenie. W sumie, jak ktoś kto naprawdę się na tym zna mi wytłumaczył niektóre tematy, to nawet zaczęłam je rozumieć.
- [T.I] chodź na chwilę.. - mruknęła wiedźma.
- Tak?
- Mieszkasz na ulicy Cutton Street 1202?
- Tak, jakiś problem?
- Jeden uczeń zgodził się przychodzić do ciebie po lekcjach i cię nauczać indywidualnie. Dzwoniłam już do twojej mamy i wyraziła nie małe zadowolenie z tego powodu. 
- Dobrze, bardzo się cieszę, ale.. Czy dla tego ucznia nie będzie kłopotem przychodzić do mnie?
- Oh, wy mieszkacie po sąsiedzku.. - powiedziała, a ja zaczęłam zastanawiać się kto ze szkoły mieszka koło mnie. w sumie kilka osób by się znalazło..
- Więc kim jest ten uczeń?
- Jestem pewna ,że go znasz. To Harry Styles.

Że co?!
Nie wiem jak ona to zrobiła, ale poczułam się jakby wiedźma mówiła do mnie telepatycznie : 


    




Miałam wam żabki napisać kiedy kolejna część, ale znając się na życiu to pewnie dopiero pod koniec tygodnia, bo mam strasznie napięty grafik w każdym tygodniu.

   BYĆ MOŻE coś wypichce w środe bo bd miała więcej czasu, ale nie obiecuję ;)
Dzięki za komentarze .!! ;*
podobało się ? :*

35 komentarzy:

  1. Cudne! Fantastyczne! Geniallne!:* <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ŚWIETNE !! KOCHAM <3 ;***

    OdpowiedzUsuń
  3. ŚWIETNE, BOMBA, SUPER, KOCHAM <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaa,! Uwielbiam takie imaginy... mamy pytanie czy w 5 cz. Bedzie wiecej Harry'ego?':D albo,żeby dłuższe to było <3

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne xD Końcówka szczególnie zabawna C:

    OdpowiedzUsuń
  6. Dalejjjj... chce kolejną cześć swietne.. potrafisz budowac atmosfere.. chce wiedziedz co dalej bedzie pisz! / LINKA ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Woooow... To jest genialne! :) Plss wiecej Harry'ego w nastepnej czesci. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejuu kocham cię normalnie. Ja chce żeby Hazz był z nią już nie długo czy coś :p Błagam tylko szybko dodaj nn bo umre chyba xdd

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny.Nie moge sie doczekac nexta.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahhahhahahaa WIEDZIAŁAM, ŻE TAK BĘDZIE;3

    OdpowiedzUsuń
  11. Sadie z innej!! Kocham ja! :3
    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta część jest genialna. Czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne, mam nadzieję że Harry będzie z,[T. I] już w kolejnej części <3 życzę ci dużo weny xd

    OdpowiedzUsuń
  14. zakochałam sie + więcej hazzy !!! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. idealny <3 właśnie takie uwielbiam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Wooow genialne *...*

    OdpowiedzUsuń
  17. Pieknie napisane :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ekstra, super i nie wiem co jeszcze xD <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ona ma być z Harrym!!;*

    OdpowiedzUsuń
  20. I to jeszcze jak się podobało! Świetny imagin :D szybko pisz kolejną część! xo

    OdpowiedzUsuń
  21. Awww... Ja też chcę takie korki ;D :* Cudna część, dawaj szybko następny! *o*

    OdpowiedzUsuń
  22. Dodaj szybko 5 część świetny imagin <3 -Mrs Styles

    OdpowiedzUsuń
  23. Zajebiste! Kiedy next?;**

    OdpowiedzUsuń
  24. Super super super!!! <3 :* NEXT PROSZĘ :D

    OdpowiedzUsuń
  25. oby tak dalej ^^

    OdpowiedzUsuń